Historia jednej rabatki
co nie znaczy, że na jednej się skończyło...
Są w życiu sploty wydarzeń, które zmieniają nasze życie zupełnie. I mój świat uległ również radykalnej zmianie miejsko-wiejskiej.
Kilka lat temu stałam się posiadaczką działki po mojej babci. Mąż pojechał ją zobaczyć i całkiem oszalał na jej punkcie. Cisza, spokój, zielono, lesisto, zapach pól i łąk dookoła a na dodatek widok na Tatry i 15 minut drogi do miasta.
- budujemy dom - stwierdził i bez mojej aprobaty zaczął załatwiać formalności. Ja nie miałam ochoty na mieszkanie na wsi, jeśli już to raczej byłam skłonna zamienić mieszkanie na większe w mieście. Dom przez parę lat stał sobie niezamieszkany, mąż kosił trawę, żeby lasem nie zarosła. Ja zarzekałam się, że nigdy w ziemi grzebać się nie będę !
Trzy lata temu jesienią sytuacja zmusiła nas do przeprowadzki na wieś. Zima przed nami, dojazdy do pracy, głucha cisza wkoło. Okazało się, że:
po pierwsze, dzieci ( dorosłe) cieszą się, że mieszkają sami w mieście, po drugie - bardzo lubię odśnieżać i rozpalać w kominku.
Późną wiosną następnego roku mogliśmy wrócić z powrotem do miasta. Powiedziałam stanowczo - ja zostaję. Cóż, chcąc nie chcąc mąż został ze mną wesoły
Posadziłam kilka tui i krzewów, dziś wyglądają tak



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Mąż kupił różane krzewy



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

W miarę upływu czasu coraz bardziej zaczynała mnie wkurzać wysuszona, zachwaszczona namiastka trawnika, a raczej trawska przed oknem kuchennym. Czy ja muszę mieć byle jaki widok, gdy gotuję?
I tak właśnie zaczęła się historia jednej rabatki wesoły

Kwiecień


Uploaded with ImageShack.us
Maj


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Czerwiec


Uploaded with ImageShack.us

Lipiec


Uploaded with ImageShack.us

Sierpień


Uploaded with ImageShack.us

Tak zmienia się moja rabatka z miesiąca na miesiąc, poczynając od kwietnia do dnia dzisiejszego.
A tak wyglądała w październiku ubiegłego roku


Uploaded with ImageShack.us

Potem powstawać zaczął cienisty zakątek, rabata krzewiasta od zachodu i rabata mieszana przed podjazdem. Ach i jeszcze ostatnie moje dzieło, mieszany żywopłot naturalistyczny wesoły
Ale to już osobne historie wesoły





  PRZEJDŹ NA FORUM