| Tam gdzie wolność , słońce , wiatr 2016 i 2017 czyli Emki świat |
| Ewa ja też myślałam że pociągną mi od tego słupa co stoi mi na rogu, niestety w praktyce to w ziemi są rozgałęzienia i to te miejsca decydują gdzie ma być skrzynka. Elektryk, mi powiedział że mogę złożyć o przesunięcie ale wtedy mogę się nie doczekać prądu. No nic mówi się trudno i żyje się dalej. Powiem Wam że ten rok zaczął mi się ..ujowo. Długi stan chorobowy zaowocował spadkiem morfologii, siły energii, chęci do życia. Miałam już nawet moment gdzie myślałam żeby podpalić ten domek i przestać tam jeżdzić, tylko tarasu mi było szkoda ( dla ciekawych co mi było: otóż w przesuszone śluzówki wdała się infekcja -infekcja, grypa, pipa albo jakies inne cholerstwo. Zero kataru, brak bólu gardła, ciągły stan podgorączkowy przeplatany wysoką gorączką, napady grypopodobne z dreszczami i bólami całego ciała, klucha w gardle i pieczenie i tak od świąt bożego narodzenia do połowy marca ponad 2,5 miesiąca. Podejrzewałam najgorsze ale Wnioski jakie mi przyszły na temat działki to tak: wywalić kwiatki, wyciapać wszystko co zajmuje dużo czasu, jedynie drzewka i koszenie trawy. Po podłączeniu prądu i wody wylać betonem krawężniki i chodniki i dopiero w odpowiednich miejscach posadzić kwiaty. Wszędobylskie, chwaściory i trawsko metrowej długości odbierają mi radość posiadania kwiatów. To jak ona taka ( ta trawa) to ja ją inaczej załatwię Wczorajszy sajgon, ![]() |