Tak sama tego wszystkiego nie ogarnę ...i tak jest dużo na głowie z budową i dziećmi. Może jak Wojtek zjedzie na stałe i dalej będzie miał chrapkę na szklarenkę czy też folię to wtedy się wspólnie coś ogarnie , teraz to nawet za daleko żeby to dopilnować .W poniedziałek pojechałam na działkę wraz z synem i sobie popieliłam w końcu na spokojnie uff to się nazywa relaks i oderwanie od codzienności :-) a po powrocie do domu okazało się ,ze Świnka morska się rozchorowała ...weterynarz i zastrzyki ...ciekawe czy z tego wyjdzie nasz Tuptuś   |